wtorek, 12 lutego 2013

Uczcijmy wielkiego polskiego ateistę!


Ostatnio nawiązałem kontakt z Polskim Stowarzyszeniem Racjonalistów, owocem czego jest mój udział w jednym z przedsięwzięć organizowanych przez grupę warszawskich racjonalistów.
W ramach projektu „Łyszczyński wraca do Warszawy” stowarzyszenie organizuje inscenizację męczeńskiej śmierci filozofa i ateisty - Kazimierza Łyszczyńskiego, który został skazany przez kler w 1689 roku na śmierć za swoje poglądy.
Wszystkich chętnych do wzięcia udziału w wydarzeniu zapraszam 30 marca do Warszawy. Inscenizacja odbędzie się na Rynku Starego Miasta.
W przedstawieniu przypadła mi zaszczytna rola kata.

Więcej o Kazimierzu Łyszczyńskim i wydarzeniu:


foto: Marek Łukaszewicz

piątek, 11 stycznia 2013

*** (uśmiechasz się tak jak wczoraj)


***

uśmiechasz się
tak jak wczoraj
gdy z nieba gwiazdę odkleiłem
i w twych dłoniach nauczyłem mruczeć

(potem piliśmy drogę mleczną
ukołysani ciepłem pomruku zasypialiśmy)

uśmiechasz się
tak jak wczoraj
gdy kawę z mlekiem na łóżku wylałaś
a ja świat cały
pomalować chciałem jasnobrązową kredką

noc białą kołdrą miasto przykryła
chłodny pocałunek składając
na policzki szyb

mówisz jakie piękne w oknach są witraże
ja już palcami
wzór ten rysuję
na twojej szyi

piątek, 2 listopada 2012

Publikacja w rosyjskojęzycznym czasopiśmie "Inteligent" wydawanym w Nowym Jorku

W pierwszym numerze rosyjskojęzycznego czasopisma "Inteligent" znalazły się wiersze literatów z Podlasia. Wśród nich dwa moje:
     Poranek malowany szeptem
     *** (oczy masz piękne)



poniedziałek, 29 października 2012

III antologia "Pejzaży Słów"


Podczas XIV Powiatowego Przeglądu Poezji Śpiewanej w Terespolu, który odbędzie się 25.11.2012 o godz. 15 w L.O. w Terespolu będziemy rozdawać kolejny tomik poezji Pejzaży Słów. W tym roku wiersze prezentują Krzysiek Pogorzelski, Dominik Sobol, Beata Kupryś i Judyta Dobryńczuk. W tomiku znalazło się także opowiadanie Moniki Zań.


W imieniu organizatorów przeglądu zapraszamy na imprezę. Więcej informacji na stronie MOK w Terespolu.

sobota, 13 października 2012

Leżę na trawie

Jeszcze jedna stara piosenka (w zamyśle pod rytm bossa nova)


Leżę na trawię

Leżę na trawie                                 A7
całkiem na jawie                             D7
leniwie sączy się dzień                  A7 D7

Gdzieś tam w oddali
Śpieszą się ludzie
A ja zgubiłem swój cień

Bez cienia cienia
To nie wypada
Wśród ludzi pokazać się

Więc w parku leżę
Jak syte zwierze
Przeleżę dziś  tak cały dzień

(Solo)

Leże na trawie
Patrzę w chmury
Podziwiam lekki ich byt

Gdzieś tam w oddali
Wracają ludzie
Pewnie do domów swych

A mi się marzy
Pobyt na plaży
Gorąca wyspa i Ty

Tak w parku leżę
I sam nie wierzę
Że leżę tu tak cały dzień

Deszczowa noc

Jeszcze jeden tekst, inspirowany twórczością Toma Waitsa.


Deszczowa noc

Księżyc bezsenną minę ma                 a
Wiatr swinga na butelce gra              a
Kapelusz w barze został gdzieś           a
To nic, głowę rozczochra deszcz         a

Może przejdziemy się                        C
Jest przecież tyle miejsc                    D
Tyle miejsc                                     a

Do świtu jeszcze tysiąc lat
Szukam jokera w talii życia kart
W kieszeni kuli się ostatni pet
Zapałki zżarł uliczny zgred

Przepiłem cały cash
Zegarek poszedł też
Poszedł też

Nim noc zapadnie w przepaść dnia
Spijmy ten toast aż do dna
Na niebie świeci milion gwiazd
Któraś na pewno o nas dba

Nieważny jutrzejszy dzień
Niech płonie w żyłach krew
Płonie krew

Może to tylko zły sen

Tym razem blues


Może to tylko zły sen

Świat okrył chłodny cień                       d
W objęciach jego skryłem się                 d
Powiędły wszystkie moje sny                 g
W ogrodach wspomnień tamtych dni     d

Opuścił mnie nawet mój cień                 A
Wychodząc nie pożegnał się                   g d

Świat okrył chłodny cień                        d
W objęciach jego skryłem się                  d
Poranek ma goryczy smak                      g
W pościeli rudych włosów brak               d

Może to tylko zły sen                            A
Z którego na pewno przebudzę się         g d

Piosenka grzesznika

Napisana kiedyś piosenka. Jak na razie nie doczekała się nagrania.


Piosenka grzesznika

Pochowajcie moje ciało żywcem                   aE
Ono i tak w środku martwe jest                    Ea
Bo kto swoim bliźnim marnie życzy              aE
Temu czarny robal zepsuł krew                     Ea
Bo kto swoim bliźnim marnie życzy              da
Temu czarny robal zepsuł krew                     Ea


Niech chłód ziemi do mnie się uśmiechnie
Z paszczy grobu błysną ostre kły
I niech zabrzmi głuchy łomot łopat
Co kobietom wydrze z oczu łzy

Aniołowie co z góry patrzycie
Nie ma miejsca dla mnie pośród was
W tango z grzechem poszła moja dusza
W kocioł smoły wejść już przyszedł czas

Pośród kurew, szui i złodziei
W skwarze z diabłem będę w kości grał
Bo kto wilkiem jest dla innych ludzi
Temu nucę pieśń cmentarnych bram