piątek, 11 lutego 2011

*** (W moim wierszu)


w moim wierszu
siedzi mężczyzna przy stole
popija kawę

czas
jak kot na fotelu
przeciąga się leniwie

od losu nie żąda zbyt wiele
spłacił niejedną pożyczkę w banku życia

skrzydła sprzedał w lombardzie

za trzy grosze

wystarczyło na drewniany dom
kawę
i karmę dla kota

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz